Pożyczki prywatne to bardzo ciekawy instrument finansowy. Wykorzystuje on powszechną dostępność Internetu i możliwości jakie daje fakt, iż za pośrednictwem sieci wszyscy żyjemy w globalnej wiosce. Platformy umożliwiające branie i dawanie pożyczek prywatnych łączą ze sobą potencjalnych pożyczkobiorców i pożyczkodawców, którzy również są osobami prywatnymi.

Dokładnie – twórcy serwisów umożliwiających wzięcie pożyczki prywatnej wykorzystują stare jak świat pożyczanie od sąsiada z tym że współcześnie naszym sąsiadem może być każdy człowiek z dowolnego miejsca Polski, a nawet świata. Na stronie loanscounter.com możesz znaleźć oferty pożyczek prywatnych – jednak zanim zaczniesz je brać, dowiedz się, czym są.

Mechanizm działania tych pożyczek jest prosty: osoba, która ma pieniądze i chce je pożyczyć, ogłasza, że może pożyczyć daną ilość pieniędzy na dany okres za daną cenę. Przykładowe ogłoszenie może mówić, że Piotr Kowalski chętnie pożyczy 500 złotych na 30 dni za 50 złotych – oznacza to, że osoba biorąca taką pożyczkę po miesiącu będzie musiała oddać Piotrowi Kowalskiemu 550 złotych. Proste, prawda?

Swoje ogłoszenia mogą zamieszczać zarówno pożyczkodawcy, jak i pożyczkobiorcy – czyli jeśli chcesz wziąć pożyczkę, a nikt w tej chwili nie oferuje pożyczki, która by cię interesowała, nic straconego! Możesz napisać ile pieniędzy i na jaki czas chcesz pożyczyć, a także ile chciałbyś za to zapłacić, a być może znajdzie się pożyczkodawca skłonny zrealizować taką transakcję. Jeśli nie, zawsze można próbować negocjować warunki – wielu pożyczkodawców jest wyrozumiałych i niekiedy zgadza się na drobne ustępstwa czy udogodnienia, takie jak wydłużenie terminu spłaty, rozłożenie jej na raty czy obniżenie odsetek przed zawarciem umowy.

Warto jednak pamiętać, że nie każda osoba oferująca pożyczki prywatne robi to z dobroci serca. Pożyczkę na zero procent, długi czas spłaty i bez sprawdzania naszej zdolności kredytowej możemy zaciągnąć chyba tylko u własnej babci. Dla obcego człowieka udzielanie nam pożyczki to biznes, będzie się więc chciał na tym wzbogacić. Nie dziwmy się więc, że wśród ofert prywatnych pożyczek nie ma pożyczek darmowych – pożyczkodawcy są przedsiębiorcami, którzy chcą w ten sposób zarobić, a nie wspomóc charytatywnie biedniejszych sąsiadów.

Szczególnie uważać trzeba na oferty zbyt korzystne – mogą one być próbą wyłudzenia danych. Jeśli podamy fałszywemu pożyczkodawcy nasze dane może on zasypywać nas ofertami promocyjnymi różnych firm, co jest uciążliwe, ale mało szkodliwe, albo wziąć na nasze nazwisko pożyczkę, co jest zdecydowanie bardziej szkodliwe. Innym niebezpieczeństwem są wysokie zabezpieczenia – w umowie pożyczkowej jest zawarty zapis o tym, co nam grozi, jeśli nie spłacimy pożyczki w terminie. W umowach dotyczących pożyczek prywatnych zdarzają się zapisy mówiące o tym, że jeśli nie spłacimy w terminie pożyczki na pół tysiąca, pożyczkodawca ma prawo zabrać nasz samochód. Trzeba więc bardzo uważnie czytać umowy i uważać na podejrzane oferty.